Do gry wracają ci, którzy niedawno z niej wypadli. Majewski i Michniewicz długo nie byli bezrobotni. Pierwszy z nich odchodził w chwale z Widzewa Łódź, z którym awansował do ekstraklasy, a drugi w zgodzie pożegnał się z Lechem Poznań, którego poprowadził po Puchar Polski i Superpuchar.
Zmiana Klejndinsta na Michniewicza jest dużym zaskoczeniem. Dlaczego? Bo przecież Zagłębie po fatalnym początku ostatnio zaczęło sobie radzić. Wygrało także ostatni ligowy mecz – 2:1 z Wisłą Płock – i awansowało na szóste miejsce w tabeli.
Walka o pierwszą piątkę najwyraźniej znudziła szefostwo klubu z Lubina. Teraz ambicje są znacznie większe – stworzenie w ciągu dwóch lat piłkarskiej potęgi! - pisze DZIENNIK. A że to trudne zadanie? Sponsor Zagłębia należy do największych na świecie producentów miedzi i srebra.
Jeszcze dwa lata temu PZPN próbował walczyć z ciągłymi zmianami szkoleniowców w polskiej lidze. Ale nie miał na to szans. Prezesi i tak robili, co chcieli.