"Wiśle pogratulować trzeba przede wszystkim zakwalifikowania się do fazy grupowej Pucharu UEFA. A wyniki losowania? Rywale, z którymi zagrają, są w ich zasięgu" - mówi "Faktowi" były trener krakowskiej drużyny Henryk Kasperczak.
Blackburn i Feyenoord to przeciwnicy w zasięgu Wisły Kraków. Tak przynajmniej uważa Kasperczak, który obecnie jest trenerem reprezentacji Senegalu. Z zainteresowaniem
śledzi jednak, to co dzieje się w Krakowie. To właśnie pod jego wodzą "Biała Gwiazda” po raz ostatni zaistniała w rozgrywkach o europejskie puchary.
"Anglików widziałem całkiem niedawno. Dużo biegają, grają agresywnie, ale to przeciwnik, z którym Wisła może sobie poradzić. Podobnie jest z Feyenoordem. Nie znam tego zespołu za dobrze, ale to nie jest tak mocny zespół, jak inne holenderskie kluby, PSV czy Ajax" - ocenia "Henri”.
Zdaniem polskiego szkoleniowca trudniej będzie z FC Basel i Nancy. "Francuzi to mocny zespół. Podobnie jak Basel. W Szwajcarii gra jeden z zawodników mojej reprezentacji Malick Ba. To zespół grający techniczną i bardzo dobrze poukładaną piłkę. Jak się uda, to z przyjemnością zobaczę ich spotkanie z Wisłą" - podkreśla trener Kasperczak.
"Anglików widziałem całkiem niedawno. Dużo biegają, grają agresywnie, ale to przeciwnik, z którym Wisła może sobie poradzić. Podobnie jest z Feyenoordem. Nie znam tego zespołu za dobrze, ale to nie jest tak mocny zespół, jak inne holenderskie kluby, PSV czy Ajax" - ocenia "Henri”.
Zdaniem polskiego szkoleniowca trudniej będzie z FC Basel i Nancy. "Francuzi to mocny zespół. Podobnie jak Basel. W Szwajcarii gra jeden z zawodników mojej reprezentacji Malick Ba. To zespół grający techniczną i bardzo dobrze poukładaną piłkę. Jak się uda, to z przyjemnością zobaczę ich spotkanie z Wisłą" - podkreśla trener Kasperczak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|