Wczoraj Adamek pokazał się podczas treningu otwartego dla wszystkich. Dobrze, że nie przyszedł Briggs. Mógłby się załamać, gdyby zobaczył, w jakiej formie jest Polak. "Kupiłem
sobie nowe buty. Są świetne. Tak lekkie, że jestem szybki, jak nigdy" - żartował Adamek "tańcząc" w ringu w srebrno-czerwonych adidasach.
Oprócz "czarodziejskich butów" nową bronią Adamka będzie atomowa seria ciosów. "Zwiększyłem moją serię o dwa ciosy. Mogę teraz jednorazowo zadać ich
pięć-sześć. Briggs nie ma szans" - z uśmiechem na twarzy ogłosił nasz bokser.
Tylko jedna rzecz lekko go zmartwiła. Wczoraj wieczorem jeszcze pałaszował spaghetti z owocami morza, ale teraz na dwa dni musi zrezygnować z tego typu przyjemności. "W środę i
czwartek będę musiał zapomnieć o kolacji. Trzeba jeszcze zrzucić 1,8 kilograma. Ale w piątek po ważeniu znów sobie podjem" - śmieje się Polak.