"Do tej pory tylko raz byłem w Japonii. W 2000 roku na kartingowych mistrzostwach świata w Motegi. Jeszcze nigdy nie ścigałem się bolidem na torze Suzuka. Jeździłem po nim tylko na komputerze. W grze robi ogromne wrażenie" - śmieje się Polak.
"Wygląda na bardzo wymagający i jazda po nim musi sprawiać przyjemność, dlatego już nie mogę się doczekać na GP Japonii. Jestem pewien, że jazda wyścigówką Formuły 1 będzie niesamowitym przeżyciem" - mówi nasz rodak.
W niedzielę 8 października przedostatnia eliminacja mistrzostw świata Formuły 1. Tym razem kierowcy powalczą o punkty w Japonii. Ostatnie w tym sezonie Grand Prix w Brazylii.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.