Skandal! Piłkarz Manchesteru City Joey Barton podczas meczu z Evertonem ściągnął spodenki i pokazał kibicom rywali... tyłek. Zawodnik tłumaczy, że w ten sposób cieszył się z gola, którego strzelił jego kolega z zespołu.
Gdy piłkarze Manchesteru City zdobyli wyrównującą bramkę w meczu z Evertonem, Barton zamiast wpaść w ramiona kolegów, pobiegł pod trybunę, na której siedzieli fani przeciwnej drużyny.
Piłkarz odwrócił się tyłem i ściągnął spodenki.
Teraz za swój skandaliczny gest może mieć kłopoty. Sprawa trafiła do prokuratury i komisji dyscyplinarnej angielskiej federacji. Zawodnikowi grozi zawieszenie na kilka meczów.
To nie pierwszy incydent Bartona z kibicami Evertonu. W zeszłym sezonie piłkarz wdał się z nimi w bójkę. Ciekawe, co stanie się za rok?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|