Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy piłkarze muszą wygrać z Kazachstanem

12 października 2007, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dziś piłkarska reprezentacja Polski po raz czwarty wystąpi pod wodzą Leo Beenhakkera. W Ałmatach w meczu eliminacji mistrzostw Europy Polacy zmierzą się z Kazachstanem. Porażka praktycznie odbierze naszej drużynie szanse na awans do Euro 2008.

Polscy piłkarze bardziej niż samego rywala obawiają się różnicy czasu, klimatu i wysokości. "Będzie 20 stopni, ale Ałmaty leżą na wysokości 700 m n.p.m., tutaj oddycha się inaczej. W eliminacjach mundialu odczuli to Duńczycy, którzy nie mieli siły biegać. Do tego dochodzą cztery godziny różnicy czasu, łatwo wam nie będzie" - ostrzega Aleksandr Kuczma, obrońca Kazachstanu, który grał kiedyś w Ruchu Chorzów.

Polska zagra osłabiona. Beenhakker w ataku nie może liczyć na Ireneusza Jelenia. W obronie holenderski szkoleniowiec ma jeszcze większy problem. Kontuzjowani są Arkadiusz Głowacki, Mariusz Jop i Michał Żewłakow.

Selekcjoner podkreśla jednak, że do Ałmatów nasi piłkarze przyjechali atakować i wygrać. Bo jak nie z Kazachstanem to z kim?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj