Dziennik Gazeta Prawana logo

Miliarder z Australii chce podkupić Beenhakkera

12 października 2007, 13:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy Leo Beenhakker jeszcze w tym roku ucieknie z Polski? Australijskie media wciąż twierdzą, że Holender jest kandydatem numer jeden do objęcia tamtejszej reprezentacji. I mógłby zarobić dwa razy więcej niż jako szkoleniowiec naszej kadry. Ponad milion euro rocznie! - pisze DZIENNIK.

Beenhakker na razie twierdzi, że „nawet nie chce mu się tego komentować, ale coś jest na rzeczy. Do Europy ruszył Frank Lowy, prezes australijskiej federacji i przede wszystkim wielki bogacz. Można przypuszczać, że 75-letni Lowy nie latałby bez sensu po świecie. A można go raczej uważać za człowieka poważnego.

Nie bez znaczenia jest także to, że zajmuje drugie miejsce na liście najbogatszych Australijczyków, z majątkiem rzędu pięciu miliardów dolarów. "Jeśli on się na coś uprze, to po prostu to kupuje" - twierdzą australijscy dziennikarze. Czy podkupi nam także trenera? Być może. Bo Beenhakker lubi wyzwania, a w Australii go jeszcze nie było...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj