Amerykanin Jay DeMerit jeszcze trzy lata temu był barmanem i wykidajłą w Chicago. Zarabiał 70 dolarów tygodniowo (210 zł). Dziś 27-letni piłkarz jest gwiazdą ligi angielskiej. A honorowy prezes Watfordu, Elton John, podczas swoich koncertów nosi koszulkę z jego podobizną - pisze DZIENNIK.
W trakcie ligowych meczów tysiące kibiców krzyczą „Jay-Jay-Jay from the USA!”. DeMerit jest ich ulubionym piłkarzem. A przy okazji, majętnym
człowiekiem. Rocznie zarabia 500 tys. dolarów. W 2003 r. inkasował 70 dolarów tygodniowo pracując jako barman w jednym z tysięcy londyńskich pubów. Mieszkał w obskurnym, pełnym karaluchów
pokoju i oszczędzał jedząc tanie tosty.
Zanim trafił do Anglii, przeszedł szkołę życia. Jako zawodnik rezerw Chicago Fire, wielokrotnie próbował uzyskać angaż w którymś z klubów Amerykańskiej Ligi Zawodowej Soccera (MLS). Zawsze słyszał, że jest za słaby. DeMerit był jednak uparty i niezachwianie wierzył w siebie. Dlatego wraz z przyjacielem, Keirenem Keane'em (także piłkarzem) polecieli szukać pracy w Europie. Chciał przejść testy m.in. w Sparcie Rotterdam i Royalu Antwerp. Trenerzy tych drużyn wyśmiali jednak amerykańskiego amatora. Tymczasem DeMeritowi skończyła się gotówka. Wrócił do Chicago. Po kilku miesiącach pracy odłożył tysiąc dolarów. Pieniądze wydał na samolot do Anglii. Zatrudnił się w pubie, a w weekendy grywał w 9-ligowym klubie Southall i w Londyńskiej Lidze Barów.
"Życie mijało mi bardzo monotonnie. Aż kiedyś, z dnia na dzień, wszystko się zmieniło. Świat ruszył z kopyta" - wspomina Amerykanin. Najpierw dawny trener zawodnika z Southall zaprosił go na testy do Northwood (7. liga). Traf chciał, że pierwszy sparing, w jakim wystąpił DeMerit, rozegrany został przeciwko 2-ligowemu Watfordowi. "Kiedy zobaczyłem tego gościa, wiedziałem, że muszę go mieć" - wspomina Ray Lewington, ówczesny szkoleniowiec zespołu.
Kilka dni później DeMerit wystąpił w barwach Watfordu w meczu przeciw Realowi Saragossa. Zaprezentował się znakomicie. Kilkanaście godzin po tym spotkaniu podpisał roczny kontrakt o wartości 45 tys. dolarów. "Byłem wtedy tak szczęśliwy, że zgodziłbym się nawet parafować darmową umowę" - wspomina Amerykanin, którego gol w spotkaniu przeciw Leeds... zapewnił Watfordowi awans do Premiership (do dziś w klubowym sklepie można kupić DVD z tą bramką). Obecnie walczy z powodzeniem przeciwko Rooney’owi, Henry’emu i Szewczence. A Aidy Boothroyd, aktualny trener Watfordu, mówi o nim: "Biografia Jay’a to piłkarska wersja historii o Rockym Balboa. To najbardziej niesamowity gość jakiego znam".
Zanim trafił do Anglii, przeszedł szkołę życia. Jako zawodnik rezerw Chicago Fire, wielokrotnie próbował uzyskać angaż w którymś z klubów Amerykańskiej Ligi Zawodowej Soccera (MLS). Zawsze słyszał, że jest za słaby. DeMerit był jednak uparty i niezachwianie wierzył w siebie. Dlatego wraz z przyjacielem, Keirenem Keane'em (także piłkarzem) polecieli szukać pracy w Europie. Chciał przejść testy m.in. w Sparcie Rotterdam i Royalu Antwerp. Trenerzy tych drużyn wyśmiali jednak amerykańskiego amatora. Tymczasem DeMeritowi skończyła się gotówka. Wrócił do Chicago. Po kilku miesiącach pracy odłożył tysiąc dolarów. Pieniądze wydał na samolot do Anglii. Zatrudnił się w pubie, a w weekendy grywał w 9-ligowym klubie Southall i w Londyńskiej Lidze Barów.
"Życie mijało mi bardzo monotonnie. Aż kiedyś, z dnia na dzień, wszystko się zmieniło. Świat ruszył z kopyta" - wspomina Amerykanin. Najpierw dawny trener zawodnika z Southall zaprosił go na testy do Northwood (7. liga). Traf chciał, że pierwszy sparing, w jakim wystąpił DeMerit, rozegrany został przeciwko 2-ligowemu Watfordowi. "Kiedy zobaczyłem tego gościa, wiedziałem, że muszę go mieć" - wspomina Ray Lewington, ówczesny szkoleniowiec zespołu.
Kilka dni później DeMerit wystąpił w barwach Watfordu w meczu przeciw Realowi Saragossa. Zaprezentował się znakomicie. Kilkanaście godzin po tym spotkaniu podpisał roczny kontrakt o wartości 45 tys. dolarów. "Byłem wtedy tak szczęśliwy, że zgodziłbym się nawet parafować darmową umowę" - wspomina Amerykanin, którego gol w spotkaniu przeciw Leeds... zapewnił Watfordowi awans do Premiership (do dziś w klubowym sklepie można kupić DVD z tą bramką). Obecnie walczy z powodzeniem przeciwko Rooney’owi, Henry’emu i Szewczence. A Aidy Boothroyd, aktualny trener Watfordu, mówi o nim: "Biografia Jay’a to piłkarska wersja historii o Rockym Balboa. To najbardziej niesamowity gość jakiego znam".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|