60 zł - tyle wystarczy, by zobaczyć na żywo walkę Krzysztofa Włodarczyka. Nasz bokser 25 listopada na warszawskim Torwarze zmierzy się z Stevem Cunninghamem. Amerykanin w swojej karierze jeszcze nigdy nie przegrał. Polak zapowiada, że pokona rywala i zdobędzie tytuł mistrza świata federacji IBF.
W odniesieniu sukcesu Włodarczykowi ma pomóc doping kibiców. Organizatorzy chcą, by hala Torwaru zapełniła się po same brzegi. Najtańsze bilety można kupić już za 60 zł. Tyle kosztują
wejściówki na trybuny boczne.
Jeśli jednak walkę chcemy oglądać z lepszych miejsc, to musimy liczyć się z większym wydatkiem. Bilety na trybunę centralną kosztują 90 zł. Za najdroższe wejściówki na miejsca tuż przy
ringu trzeba zapłacić aż 1000 zł! Dla porównania - takie same bilety na galę w Chicago, podczas której Tomasz Adamek walczył z Paulem Briggsem kosztowały 500 dolarów (1500 zł).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|