Na ten mecz czekała cała piłkarska Europa. W Madrycie Real grał z Barceloną. Rok temu "Królewscy" przegrali u siebie z Katalończykami 0:3. Był to jeden z najsmutniejszych momentów w dziejach klubu. Dziś nadszedł czas zemsty. Gospodarze pokonali rywali 2:0.
Sygnał do ataku już w 140 sekundzie dał Sergio Ramos. Obrońca Realu dośrodkował w pole karne. Tam najwyżej wyskoczył Raul i głową zdobył gola. W 15. minucie
mogło być 2:0 dla gospodarzy. Znów strzelał Raul. Tym razem jednak trafił w poprzeczkę. W 24. minucie Barcelona oddała pierwszy celny strzał. Iker Casillas musiał interweniować po uderzeniu
Messiego. Po chwili Argentyńczyk ośmieszył Cannavaro i wyłożył piłkę przed bramkę do Gudjohnsena, a ten spudłował z pięciu metrów.
W drugiej połowie przewagę uzyskała Barcleona. Ale cóż z tego skoro to Real zdobył drugiego gola. W 51. minucie Victora Valdesa pokonał Ruud van Nistelrooy. Po chwili Holender mógł znów wpisać się na listę strzelców. Tym razem jednak zabrakło precyzji. Piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.
Do końca spotkania jeszcze oba zespoły Miały po kilka okazji do strzelenia gola. Jednak wynik już nie uległ zmianie. Starcie piłkarskich gigantów wygrał Real.
Barcelona, choć przegrała pozostała liderem tabeli. Podopieczni Franka Rijkaarda mają na koncie 16 punktów. Real awansował na 4. miejsce i traci do Katalończyków dwa punkty.
Real Madryt - FC Barcelona 2:0 (1:0)
Bramki: Raul 3, Van Nistelrooy 51
Żółte kartki: Emerson, Van Nistelrooy, Guti, Beckham - Zambrotta, Ronaldinho
Real Madryt: Casillas - Sergio Ramos, Cannavaro, Helguera, Roberto Carlos - Emerson, Diarra, Guti (83 Beckham) - Robinho, Raul, Van Nistelrooy (80 Reyes)
FC Barcelona: Victor Valdes - Zambrotta, Puyol, Thuram, Sylvinho - Xavi, Iniesta, Deco (56 Giuly) - Messi, Gudjohnsen (6 Saviola), Ronaldinho
W drugiej połowie przewagę uzyskała Barcleona. Ale cóż z tego skoro to Real zdobył drugiego gola. W 51. minucie Victora Valdesa pokonał Ruud van Nistelrooy. Po chwili Holender mógł znów wpisać się na listę strzelców. Tym razem jednak zabrakło precyzji. Piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę.
Do końca spotkania jeszcze oba zespoły Miały po kilka okazji do strzelenia gola. Jednak wynik już nie uległ zmianie. Starcie piłkarskich gigantów wygrał Real.
Barcelona, choć przegrała pozostała liderem tabeli. Podopieczni Franka Rijkaarda mają na koncie 16 punktów. Real awansował na 4. miejsce i traci do Katalończyków dwa punkty.
Real Madryt - FC Barcelona 2:0 (1:0)
Bramki: Raul 3, Van Nistelrooy 51
Żółte kartki: Emerson, Van Nistelrooy, Guti, Beckham - Zambrotta, Ronaldinho
Real Madryt: Casillas - Sergio Ramos, Cannavaro, Helguera, Roberto Carlos - Emerson, Diarra, Guti (83 Beckham) - Robinho, Raul, Van Nistelrooy (80 Reyes)
FC Barcelona: Victor Valdes - Zambrotta, Puyol, Thuram, Sylvinho - Xavi, Iniesta, Deco (56 Giuly) - Messi, Gudjohnsen (6 Saviola), Ronaldinho
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|