W niedzielę Feyenoord został upokorzony przez największego rywala - Ajax Amsterdam. Drużyna z Rotterdamu przegrała aż 0:4. "Katastrofa, a mogło być jeszcze gorzej! Musimy
podziękować rywalom, że przy stanie 4:0 nas oszczędzili" - ironicznie komentował Koeman.
Trener jest tym bardziej zły, że od początku jego pracy w klubie piłkarze nigdy nie zagrali tak słabo. "Jestem na nich wściekły. Nie chcę ich widzieć. Lepiej niech zostaną przez
kilka dni w domu. Niech w spokoju przemyślą, co złego dzieje się w ich grze" - powiedział Koemen po najwyższej od 11 lat porażce Feyenoordu na własnym stadionie (wówczas również
przegrał z Ajaksem, ale 0:5).
Feyenoord jest rywalem Wisły Kraków w grupie E Pucharu UEFA. Po ośmiu kolejkach rozgrywek holenderskiej ekstraklasy zajmuje w tabeli dopiero dziewiąte miejsce, tracąc do lidera dziesięć punktów. Mecz Feyenoordu z Wisłą odbędzie się 13 grudnia w Rotterdamie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.