Stadion grozy. Niewiele brakowało, a spotkanie Zawiszy Bydgoszcz z Lechią Gdańsk zostałoby odwołane. W nocy przed meczem chuligani rozsypali na boisku szkło i gwoździe. Jednak dzięki pomocy żołnierzy udało się oczyścić murawę i piłkarze mogli zagrać.
Akcja sprzątania boiska trwała od rana. W sumie zebrano kilka wiader gwoździ i potłuczonego szkła. Jeszcze nie wiadomo, kto wpadł na tak koszmarny pomysł.
"Nie chcę nikogo oskarżać. Tym zajmie się policja. Sprawcy nie osiągnęli jednak swojego celu. Mecz się odbył" - mówi Jarosław Kowalkowski, menedżer ds. organizacyjnych
Zawiszy.
Grający w II lidze Zawisza SA od kilku miesięcy jest w stanie wojny z kibicami IV-ligowego Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza. Fani uważają, że Zawisza SA to klub bydgoski, bo do końca zeszłego roku nazywał się Kujawiak i grał we Włocławku. Prezesi Kujawiaka zdecydowali zimą o przeniesieniu klubu do Bydgoszczy i zmianie nazwy. A to nie spodobało się kibicom.
Grający w II lidze Zawisza SA od kilku miesięcy jest w stanie wojny z kibicami IV-ligowego Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza. Fani uważają, że Zawisza SA to klub bydgoski, bo do końca zeszłego roku nazywał się Kujawiak i grał we Włocławku. Prezesi Kujawiaka zdecydowali zimą o przeniesieniu klubu do Bydgoszczy i zmianie nazwy. A to nie spodobało się kibicom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|