"Robert już nie będzie nowicjuszem. Doświadczenia z tego sezonu zaprocentują. Jestem o tym przekonany!" - twierdzi Hołowczyc, który stawia Polaka w gronie kandydatów do walki o mistrzostwo.
Kubica z pewnością będzie liczył się przy podziale łupów. To może być jego wielki sezon. Co prawda ma dopiero 21 lat i w tym roku zadebiutował w wyścigach Grand Prix, ale udowodnił, że ma ogromny talent. We wszystkich swoich sześciu startach spisał się co najmniej dobrze, a podczas Grand Prix Włoch zajął nawet trzecie miejsce. To znacznie więcej niż początkowo od niego oczekiwano.
Ale Kubica na podium mógł stawać częściej. Na przeszkodzie stawały jednak kłopoty z samochodem i oponami. Team BMW-Sauber już od dawna pracuje, żeby je jak najszybciej wyeliminować -
udoskonala bolid, którym w 2007 roku będzie jeździł Polak. "Maszyna będzie szybsza" - twierdzą mechanicy Saubera. Będzie więc lepiej.
Czy Kubica może zatem zostać następcą wielkiego Schumachera? Polscy fani są pewni, że tak. Hiszpańscy natomiast są przekonani, że teraz Formułę 1 zdominuje ich Fernando Alonso. Kierowca z
teamu Renault zdobył mistrzostwo świata w ostatnich dwóch sezonach, ale... odszedł do McLarena. A to zespół uznawany za słabszy od Renault. "Sporo zaryzykował. McLaren ma gorsze
bolidy" - uważa Hołowczyc, stawiając szanse Polaka przynajmniej na równi z Alonso.
Nowy sezon Formuły 1 rusza 18 marca. Pierwszy wyścig odbędzie się w Australii.