Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec koksiarzy na rowerach

12 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jest sposób na oszustów na rowerach! Przedstawiciele grup kolarskich z całego świata chcą badać kod genetyczny DNA wszystkich zawodników. To koniec "koksiarzy" na rowerach!

Wszystko jest na dobrej drodze. Jeszcze przed 1 stycznia 2007 roku najlepsze grupy kolarskie na świecie będą domagać się pozwolenia od swoich zawodników na to, by Międzynarodowa Unia Kolarska mogła korzystać z ich próbek DNA, jeśli będzie taka potrzeba. A potem tylko testy i nowa metoda już może wchodzić w życie.

Co grozi kolarzom za niedozwolony doping? Kilkuletnia dyskwalifikacja i utrata wszystkich tytułów. Dwie pozytywne kontrole lub dwa przypadki nieprawidłowych badań krwi w ciągu roku powodują natychmiastowe zawieszenie.

O tym, że nie warto jeździć na koksie przekonał się ostatnio Floyd Landis. Zwycięzca tegorocznego Tour de France został przyłapany na dopingu. Nie przyznał się do "koksowania", ale i tak nikt nie wierzy w jego pokrętne alibi. A amerykański kolarz z bohatera stał się zerem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj