Dziennik Gazeta Prawana logo

Kowalewski: Kibice wspierali mnie w ciężkich chwilach

12 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To było wielkie święto dla całej piłkarskiej Rosji. Spartak - z Wojciechem Kowalewskim w bramce - pokonał w derbach Moskwy Dynamo 3:2. Polski bramkarz zagrał świetny mecz. A kiedy w poprzednim spotkaniu puścił głupią bramkę, kibice stanęli za nim murem. Rozdawali ulotki i plakaty wspierające reprezentanta Polski.

Popularny "Gibon" jest wzruszony takim zachowaniem rosyjskich fanów. "Kibice bardzo mnie wspierali. Drukowali plakaty i apele w prasie, by podtrzymać mnie na duchu" - wspomina nasz bramkarz. Nic dziwnego, że w derbach Moskwy zagrał znakomicie. "Jestem w Spartaku już trzy lata, ale pierwszy raz widziałem coś takiego. Chciałem odwdzięczyć się za poparcie" - mówi Kowalewski.

Mimo że reprezentant Polski w meczu z Dynamem puścił dwie bramki, nikt nie miał do niego pretensji. "Obie bramki dla rywali padły po błędach obrony" - można przeczytać na stronie internetowej Spartaka. A gdyby w bramce nie stał Polak, mogło być niebezpiecznie. Nasz zawodnik obronił kilka strzałów w takim stylu, że po ostatnim gwizdku zebrał owacje na stojąco.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj