Wisłę, przez głupotę jej zawodnika, mogła nawet spotkać dyskwalifikacja. Podczas meczu Pucharu UEFA Mijailovic nawyzywał czarnoskórego Benni'ego McCarthy'ego. Skończyło się na karze dla piłkarza. Ale krakowski klub idzie w zaparte. "Naszym zdaniem orzeczenie tak surowej kary bez obiektywnych dowodów, a jedynie na podstawie oświadczeń jednej ze stron, jest krzywdzące dla naszego zawodnika. Decyzję o ewentualnym odwołaniu od niej podejmiemy po konsultacji z prawnikami" - okrągłymi zdaniami odpowiadał na pytania dziennikarzy rzecznik prasowy Wisły Jerzy Jurczyński.
"Benni był urażony licznymi komentarzami natury rasistowskiej, jakie usłyszał podczas czwartkowego meczu" - przyznał trener Blackburn Robers, Mark Hughes. Komu można wierzyć? Rasiście, klubowi, który chce wybielić swojego piłkarza, czy ofierze? Gdyby jeszcze Blackburn przegrało, można by tłumaczyć, że szuka pocieszenia. Ale skoro Anglicy wygrali w Krakowie 2:1, to na co by im było dodatkowe pognębianie rywali?