Dziennik Gazeta Prawana logo

Widzew Łódź przegrał z Legią Warszawa

12 października 2007, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Legia okazała się lepsza od Widzewa. I to w Łodzi. Wygrała tam 1:0. Był to tzw. ligowy klasyk, ale choć miał być superhitem, to nie stał na najwyższym poziomie. Ot, typowa polska kopanina. Dużo walki i dwie czerwone kartki w ostatnich minutach, a goli jak na lekarstwo.

Jedyną bramkę strzelił dla Legii Brazylijczyk Roger Guerreiro. Ale nie popisał się przy tym żadną przewrotką. Strzelił z rzutu karnego w przeciwną stronę niż rzucił się bramkarz. A było to już w 22. minucie. "Dzięki tej bramce grało nam się potem znacznie łatwiej" - mówili zgodnie zawodnicy Legii.

Nic dziwnego, że kibice Widzewa niemal całe spotkanie byli przygaszeni. Być może także z innego powodu. Bo na meczu zabrakło kibiców Legii, z którymi mogliby się... ewentualnie pobić. Skupili się więc na bluzganiu pod adresem PZPN. Więc może to i lepiej.

Trener Dariusz Wdowczyk jako jedyny z Warszawy dopingował piłkarzy Legii. Krzyczał, skakał, żeby zaczęli wreszcie lepiej grać. A ci jak zaklęci dalej robili swoje, czyli nie za dużo.

W końcówce wzięli się do roboty. Ale nie piłkarskiej, tylko raczej bokserskiej. Już w doliczonym czasie gry zakotłowało się i zawodnicy zaczęli się przepychać. Między walczących wdarł się sędzia i szybko powstrzymał ich zapędy. Nie skończyło się jednak na zwróceniu uwagi. Dwóch piłkarzy Legii, Elton i Junior, dostali czerwone kartki i wylecieli z boiska.

A mogli poczekać minutę lub dwie z atakami szału, bo przecież mecz i tak już się za chwilę miał skończyć. Poczekaliby chwilkę i wtedy obyłoby się bez sprawy w PZPN, bo za takie przepychanki mogą nie zagrać w kolejnych meczach. Ilu? To zależy od kary.

O takim meczu można powiedzieć, że najlepsze jest to, że się skończył. Emocji było tylko tyle, że się pobili w końcówce. Trochę za mało jak na mecz, który miał zelektryzować całą Polskę.

Dzięki zwycięstwu piłkarze Legii przez co najmniej dwadzieścia cztery godziny będą liderami Orange Ekstraklasy.

Widzew Łódź - Legia Warszawa 0:1 (0:1)
Bramka: Roger 22 k
Żółte kartki: Nowak, Wawrzyniak, Iwan - Vuković, Szala, Radović, Elton
Czerwone kartki: Elton (90+3) za drugą żółtą, Junior (90+3)
Widzew Łódź: Bartosz Fabiniak - Marcin Nowak, Bartłomiej Konieczny, Jakub Rzeźniczak, Jakub Wawrzyniak - Adrian Budka, Robert Kłos (71. Bartosz Iwan), Piotr Kuklis, Stefano Napoleoni (79. Sasza Bogunović) - Bartłomiej Grzelak, Krzysztof Sokalski (56. Piotr Grzelczak)
Legia Warszawa: Jan Mucha - Wojciech Szala, Dickson Choto, Herbert Dick, Grzegorz Bronowicki - Miroslav Radović, Łukasz Surma, Aleksandar Vuković, Roger (61. Tomasz Kiełbowicz) - Dawid Janczyk (46. Elton), Sebastian Szałachowski (77. Junior)
Sędzia: Tomasz Mikulski (Lublin)
Widzów: 9 000

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj