Nasz złoty medalista olimpijski w judo z Atlanty powinien mieć więcej oleju w głowie. Niestety, Pawłowi Nastuli najwyraźniej go zabrakło. Po walce z Joshem Barnettem amerykańscy lekarze przebadali naszego sportowca i okazało się, że przed walką stosował środek o nazwie nandrolon*.
Niewykluczone, że Nastuli jednak się upiecze. Jeżeli go zawieszą lub nałożą karę, będzie ona obowiązywała tylko w Stanach Zjednoczonych. Więc Nastula będzie mógł dalej walczyć, o ile znajdzie kogoś, kto mu zorganizuje walkę w innym kraju.
Trener Nastuli Krzysztof Kosedowski jest zaskoczony całą sytuacją i nie ma pojęcia, skąd we krwi Nastuli wziął się doping.
*Nandrolon - środek stosowany dożylnie. Sprawia, że mięśnie rosną bardzo szybko. Jest w miarę bezpieczny, bo nie szaleją przy nim hormony. Dlatego chętnie stosują go kobiety. Nie można go mieszać z alkoholem, bo grozi to powikłaniami.