To dopiero będzie ślub. Słynna belgijska tenisistka Kim Clijsters ogłosiła, że w przyszłym roku wyjdzie za mąż za amerykańskiego koszykarza Briana Lyncha. Potem kończy karierę na korcie, bo chce urodzić dziecko. Ciekawe tylko, po kim potomek odziedziczy talent?
Clijsters i Lynch są parą od wiosny 2005 roku. Od sześciu miesięcy są zaręczeni. Wybranek słynnej tenisistki gra obecnie w belgijskim klubie Euphony Bree. Ale kilka
lat temu był zawodnikiem Spójni Stargard Szczeciński.
Była liderka światowego rankingu wyznała dziś również, że sezon 2007 będzie jej ostatnim w karierze, ale nie zna jeszcze dokładnej daty pożegnania z kortem. "Na pewno wystąpię jeszcze w Wimbledonie" - zapewnia Clijsters. Potem zawodniczka chce poświęcić się rodzinie. Chce mieć dziecko. I sama je wychowywać. Zawodowa kariera na to, by mi nie pozwoliła" - wyjaśnia Belgijka.
W środę tenisistka zagra w turnieju w Hasselt. Będzie to dla niej pierwszy występ po dwóch miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją.
Była liderka światowego rankingu wyznała dziś również, że sezon 2007 będzie jej ostatnim w karierze, ale nie zna jeszcze dokładnej daty pożegnania z kortem. "Na pewno wystąpię jeszcze w Wimbledonie" - zapewnia Clijsters. Potem zawodniczka chce poświęcić się rodzinie. Chce mieć dziecko. I sama je wychowywać. Zawodowa kariera na to, by mi nie pozwoliła" - wyjaśnia Belgijka.
W środę tenisistka zagra w turnieju w Hasselt. Będzie to dla niej pierwszy występ po dwóch miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|