Dla naszej reprezentacji spotkanie z drużyną z Afryki miało być spacerkiem. I faktycznie, po pierwszych dwóch setach zanosiło się na łatwe zwycięstwo Polek. Jednak potem rywalki przebudziły się i dzielnie walczyły. "W trzecim secie pogubiłyśmy się. A Kenijki złapały wiatr w żagle. Wykorzystały nasze błędy i wygrały partię" - opowiada Joanna Mirek.
W czwartym secie emocji również nie brakowało. "Było trochę nerwów. Na szczęście w samej końcówce seta opanowałyśmy sytuację i zdobyłyśmy decydujące punkty. Łatwo nie było, ale najważniejsze jest zwycięstwo" - uważa nasza siatkarka.
Jutro Polki grają z silniejszym przeciwnikiem - Koreą. "W tym meczu nie możemy mieć takich przestojów w grze jak dziś. Musimy poprawić też grę w bloku i zagrywkę. Jeśli nam się to uda, to o wynik meczu będę spokojna" - mówi Mirek.