"Dziewczyny popełniły sporo prostych błędów" - tak ocenił grę naszych siatkarek tuż po wygranym 3:1 meczu z Kenią ich trener Ireneusz Kłos. Szkoleniowiec cieszył się ze zwycięstwa, ale nie ukrywał, że jego podopieczne zagrały słabo.
W pierwszym meczu mistrzostw świata reprezentacja Polski pokonała Kenię 3:1 (25:15; 25:17; 20:25; 25:20). Ale to nie było łatwe zwycięstwo. Polki chwilami były
bezradne w starciu z niżej notowanymi rywalkami. "To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Zwycięstwo na pewno cieszy, ale przed nami sporo pracy" - mówił Kłos.
Czasu na zmiany wiele nie ma, bo już jutro nasza reprezentacja gra z Koreą. "To dużo silniejszy przeciwnik niż Kenia. W porównaniu z dzisiejszym meczem trzeba poprawić zagrywkę i blok. Poza tym dziewczyny muszą być przez cały mecz skupione na grze. Nawet moment dekoncentracji może nas drogo kosztować" - zakończył trener Polek.
Czasu na zmiany wiele nie ma, bo już jutro nasza reprezentacja gra z Koreą. "To dużo silniejszy przeciwnik niż Kenia. W porównaniu z dzisiejszym meczem trzeba poprawić zagrywkę i blok. Poza tym dziewczyny muszą być przez cały mecz skupione na grze. Nawet moment dekoncentracji może nas drogo kosztować" - zakończył trener Polek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|