"Dziewczyny popełniły sporo prostych błędów" - tak ocenił grę naszych siatkarek tuż po wygranym 3:1 meczu z Kenią ich trener Ireneusz Kłos. Szkoleniowiec cieszył się ze zwycięstwa, ale nie ukrywał, że jego podopieczne zagrały słabo.
W pierwszym meczu mistrzostw świata reprezentacja Polski pokonała Kenię 3:1 (25:15; 25:17; 20:25; 25:20). Ale to nie było łatwe zwycięstwo. Polki chwilami były
bezradne w starciu z niżej notowanymi rywalkami. "To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu. Zwycięstwo na pewno cieszy, ale przed nami sporo pracy" - mówił Kłos.
Czasu na zmiany wiele nie ma, bo już jutro nasza reprezentacja gra z Koreą. "To dużo silniejszy przeciwnik niż Kenia. W porównaniu z dzisiejszym meczem trzeba poprawić zagrywkę i blok. Poza tym dziewczyny muszą być przez cały mecz skupione na grze. Nawet moment dekoncentracji może nas drogo kosztować" - zakończył trener Polek.
Czasu na zmiany wiele nie ma, bo już jutro nasza reprezentacja gra z Koreą. "To dużo silniejszy przeciwnik niż Kenia. W porównaniu z dzisiejszym meczem trzeba poprawić zagrywkę i blok. Poza tym dziewczyny muszą być przez cały mecz skupione na grze. Nawet moment dekoncentracji może nas drogo kosztować" - zakończył trener Polek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
