Dziennik Gazeta Prawana logo

Nastula: Nie brałem dopingu!

12 października 2007, 14:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Nie brałem dopingu!" - broni się Paweł Nastula. "Dla mnie to szok" - tak mistrz olimpijski w judo z Atlanty zareagował, gdy amerykańska komisja sportowa ogłosiła, że Polak brał przed walką w Las Vegas z Joshem Barnettem zabroniony środek dopingowy - nandrolon.

Nastula walkę co prawda przegrał, ale lekarze i tak przebadali naszego sportowca. I wykryli zabroniony środek. Wczoraj sportowiec wrócił do kraju. O całej sprawie dowiedział się z internetu.

"Będzie się tym zajmował mój prawnik w USA" - mówi Polak. Skąd mógł się wziąć doping w jego organizmie? Nastula odpowiada krótko: "Nie wiem". Zaskoczony całą sytuacją jest również trener naszego zawodnika Krzysztof Kosedowski.

Jednak nawet gdyby Nastula dostał karę - np. zawieszenie - będzie ona obowiązywać tylko w USA. W każdym innym kraju nasz judoka może walczyć.

Nandrolon to środek stosowany dożylnie. Sprawia, że mięśnie rosną bardzo szybko. Jest w miarę bezpieczny, bo nie szaleją przy nim hormony. Dlatego chętnie stosują go kobiety.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj