Kostarykanki zdecydowanie przegrały swoje dwa pierwsze mecze i dlatego o innym wyniku niż zwycięstwo Polek nie mogło być mowy. Rywalki tylko w drugim secie potrafiły postawić opór i wygrały 25:20. W pozostałych partiach przewaga naszych dziewczyn była przygniatająca.
Spotkanie Polki rozpoczęły od udanego kiwnięcia Katarzyny Skorupy. Potem biało-czerwone szybko objęły prowadzenie 3:0. Przewaga polskiego zespołu, systematycznie rosła. Kostarykanki często myliły się w ataku i słabo przyjmowały zagrywkę. Rywalki były bezradne wobec naszej gry środkiem. Polki w końcówce pierwszego seta wygrywały 22:14 i bez problemów "dowiozły" prowadzenie do końca, zwyciężając 25:17.
W drugim secie doszło do niespodzianki. Zaczęło się od prowadzenia naszej drużyny. Potem jednak nic nie układało się po myśli polskiego zespołu. As serwisowy Angeli Willis i blok na
Joannie Mirek dały Kostarykankom prowadzenie 5:1. Dalej przewaga rywalek nie zmniejszała się. "Złotka" popełniały błędy w przyjęciu. Biało-czerwone grały bez pomysłu i
zupełnie nie radziły sobie w bloku ze skuteczną Veranią Willis. Set zakończył się zwycięstwem Kostarykanek 25:20. Był to dla nich historyczny, pierwszy wygrany set na mistrzostwach
świata.
Podrażnione porażką w drugiej partii polskie zawodniczki w trzecim secie ostro wzięły się do pracy. Już po kilku minutach prowadziły 5:1. W środkowej części partii Polki nie zwalniały
tempa. Świetnie funkcjonowały blok i atak. As serwisowy Marii Liktoras dał nam prowadzenie 16:7 przy drugiej przerwie technicznej. Po niej dalej "złotka" bardzo dobrze
zagrywały. Kolejny as, tym razem Izabeli Bełcik, sprawił, że nasz zespół osiągnął aż 12-punktową przewagę. Partia zakończyła się wynikiem 25:11 dla biało-czerwonych.
Czwarta, i - jak się okazało - ostatnia odsłona meczu z Kostaryką rozpoczęła się od prowadzenia rywalek. Polki miały problemy ze skutecznym atakiem. Dzięki temu zamiast zdecydowanie
prowadzić, przegrywały 3:4. Jednak od stanu 9:8, gdy na zagrywce pojawiła się Izabela Bełcik, Kostarykanki zaczęły mieć ogromne problemy w przyjęciu i "złotka" zdobył
siedem punktów z rzędu (15:8). W końcówce jeszcze powiększyły przewagę i wygrały czwartego seta 25:14.
Polskie siatkarki dzięki lepszemu stosunkowi małych punktów wyprzedziły reprezentację Tajwanu i objęły prowadzenie w grupie A. Mecz z Azjatkami w sobotę o godzinie 7:00. To spotkanie może
zadecydować o tym, kto wygra rywalizację w naszej grupie.
Polska - Kostaryka 3:1 (25:17, 20:25, 25:11, 25:14)
Polska: Katarzyna Skowrońska, Anna Podolec, Joanna Mirek, Sylwia Pycia, Katarzyna Skorupa, Milena Rosner, Mariola Zenik (libero) oraz Maria Likotras, Kamila Frątczak, Paulina
Maj
Kostaryka: Pinnock, Cope, Ramirez, Moore, A. Willis, V. Willis, Alfaro (libero)