To dopiero pech! Obrońca Korony Kielce Paweł Golański będzie mógł co najwyżej pooglądać swoich kolegów biegających za Belgami w meczu eliminacyjnym do mistrzostw Europy. O grze w tym ważnym meczu może zapomnieć. Przez kontuzję uda.
Pawłowi Golańskiemu odnowiła się kontuzja mięśnia uda. Nie zagra do końca rundy jesiennej. To wielki pech dla reprezentacji Polski, która już piętnastego listopada zagra w Brukseli z Belgią. Trener kadry Leo Beenhakker postawił na młodego zawodnika, ale plany wzięły w łeb w związku z kontuzją.
Udo Pawła Golańskiego nawaliło po raz pierwszy 14 października w meczu Korony z Zagłębiem Lubin. Wówczas piłkarz odczekał dwa tygodnie, aż mięsień się wyleczy i zagrał w miniony weekend w spotkaniu z Groclinem Grodzisk Wielkopolski. To był błąd. Mięsień po raz kolejny dał znać o sobie. Golański do końca roku nie zagra już w żadnym meczu.
Paweł Golański rozegrał w barwach Polski cztery spotkania. Zadebiutował 16 sierpnia w meczu z Danią.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl