To dopiero skandal! Całe społeczeństwo płaci ogromne pensje kontuzjowanym piłkarzom krakowskiej Wisły. Co roku na ich konto z naszych pieniędzy wpada 2,8 mln złotych! A leserzy rozbijają się drogimi brykami i przepuszczają forsę w kasynach - donosi "Fakt".
Marcin Kuźba zarabia 800 tysięcy rocznie, Tomasz Kłos - 792, Tomasz Dawidowski - 720, Jacek Paszulewicz - 270, Adam Piekutowski - 200, Paweł Kaczorowski - 96 tys. Co
łączy tych piłkarzy - wicemistrzów Polski? Ich miesięczne wynagrodzenia nie pochodzą od klubu, lecz z ZUS-u. Łącznie to 2,8 mln złotych!
Każdy z płatników ZUS-u płaci na leserów przeciętnie 20 groszy. Żyć nie umierać na takim zwolnieniu lekarskim! Piłkarze mają tylko dwa zmartwienia. Jedno to upewnienie się, czy pieniądze z ZUS-u wpłynęły. A drugie to pokazanie się przed komisją lekarską i wskazanie palcem na miejsce, które boli szczególnie dokuczliwie. Więcej w "Fakcie".
Każdy z płatników ZUS-u płaci na leserów przeciętnie 20 groszy. Żyć nie umierać na takim zwolnieniu lekarskim! Piłkarze mają tylko dwa zmartwienia. Jedno to upewnienie się, czy pieniądze z ZUS-u wpłynęły. A drugie to pokazanie się przed komisją lekarską i wskazanie palcem na miejsce, które boli szczególnie dokuczliwie. Więcej w "Fakcie".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|