Niestety. Nasze siatkarki przegrały pierwszy mecz na mistrzostwach świata. Dziś Polki nie dały rady rewelacyjnie grającej reprezentacji Tajwanu. Azjatki wygrały 3:1 i z kompletem zwycięstw prowadzą w tabeli grupy A.
Zawodniczki z Tajwanu to rewelacja mistrzostw świata w siatkówce kobiet, które rozgrywane są w Japonii. Azjatki w swoim pierwszym meczu odniosły sensacyjne
zwycięstwo nad Japonią 3:1. Potem bez problemów pokonały Kenię, oraz po ciężkim boju Koreę Południową 3:2. Dziś wygrały z Polską. Drużyna spisywana na straty okazuje się więc
pogromcą faworytów.
Już w pierwszym secie Polki przekonały się, że Tajwan jest niezwykle groźnym zespołem. Mecz rozpoczął się co prawda dobrze dla Polek - pierwszy punkt w meczu zdobyła świetnym atakiem Milena Rosner. Potem nasze dziewczyny prowadziły 8:6. Jednak po przerwie technicznej nastąpiła katastrofa. "Złotka" straciły 8 punktów z rzędu. Z 8:6 zrobiło się 8:14. Tej straty Polki nie był wstanie odrobić i przegrały seta 19:25.
W drugim secie Polki wypadły równie słabo jak w pierwszym. Beznadziejne przyjęcie, fatalne ataki i kiepski blok. Na początku drugiego seta wydawało się, że Polki szybko pozbierały się po porażce w pierwszej partii i teraz to one będą dyktowały warunki na boisku. Działo się tak tylko przez chwilę. Potem, tak jak w pierwszym secie, nasze siatkarki "przysnęły" i z 7:4 zrobiło się 7:10 dla rywalek. Azjatki nie popełniały błędów i zdobywały kolejne punkty. Drugiego seta wygrały 25:18.
Na początku trzeciej partii Polki wygrywały 5:4. Świetnie grała Natalia Bamber. Raz za razem po jej atakach rywalki bezradnie rozkładały ręce. W tej części gry zawodniczki Ireneusza Kłosa poprawiły grę blokiem i atakiem. Polki wygrywały 21:16. Niestety, potem straciły cztery punkty z rzędu i zrobiło się nerwowo. Na szczęście już przy pierwszej piłce setowej dla biało-czerwonych rywalkę zatrzymała na siatce Sylwia Pycia, dając nam wygraną 25:23.
Czwarta partia przez długi czas układała się dla Polek bardzo dobrze. Nasz zespół prowadził 12:10, a nawet 17:12. Wówczas przyszedł jednak moment dekoncentracji, który - jak się okazało - kosztował Polki bardzo wiele. Z 17:12 zrobiło się 17:18. Gdy w samej końcówce Podolec zablokowała rywalkę, było 23:23. Odżyły nadzieje na tie-breaka i zwycięstwo. Ale tylko na chwilę. Dwie kolejne akcje zakończyły się zwycięstwem Tajwanek, które wygrały seta 25:23 i cały mecz 3:1.
Jutro nasze "Złotka" grają z Japonią. Ten mecz zdecyduje, które miejsce zajmą Polki w grupie A.
Polska - Tajwan 1:3 (19:25, 18:25, 25:23, 23:25)
Polska: Katarzyna Skowrońska-Dolata, Katarzyna Frątczak, Joanna Mirek, Maria Liktoras, Milena Rosner, Izabela Bełcik, Mariola Zenik (libero) oraz Natalia Bamber, Anna Podolec, Paulina Maj.
Tajwan: Wu Hsiao Li, Lin Ching I, Chun Yi Lin, Kou Nai Han, Chen Shu Li, Chen Mei Ching, Szu Hui Fang (libero) oraz Juan Pei Chi, Chiu Wey Ying.
Już w pierwszym secie Polki przekonały się, że Tajwan jest niezwykle groźnym zespołem. Mecz rozpoczął się co prawda dobrze dla Polek - pierwszy punkt w meczu zdobyła świetnym atakiem Milena Rosner. Potem nasze dziewczyny prowadziły 8:6. Jednak po przerwie technicznej nastąpiła katastrofa. "Złotka" straciły 8 punktów z rzędu. Z 8:6 zrobiło się 8:14. Tej straty Polki nie był wstanie odrobić i przegrały seta 19:25.
W drugim secie Polki wypadły równie słabo jak w pierwszym. Beznadziejne przyjęcie, fatalne ataki i kiepski blok. Na początku drugiego seta wydawało się, że Polki szybko pozbierały się po porażce w pierwszej partii i teraz to one będą dyktowały warunki na boisku. Działo się tak tylko przez chwilę. Potem, tak jak w pierwszym secie, nasze siatkarki "przysnęły" i z 7:4 zrobiło się 7:10 dla rywalek. Azjatki nie popełniały błędów i zdobywały kolejne punkty. Drugiego seta wygrały 25:18.
Na początku trzeciej partii Polki wygrywały 5:4. Świetnie grała Natalia Bamber. Raz za razem po jej atakach rywalki bezradnie rozkładały ręce. W tej części gry zawodniczki Ireneusza Kłosa poprawiły grę blokiem i atakiem. Polki wygrywały 21:16. Niestety, potem straciły cztery punkty z rzędu i zrobiło się nerwowo. Na szczęście już przy pierwszej piłce setowej dla biało-czerwonych rywalkę zatrzymała na siatce Sylwia Pycia, dając nam wygraną 25:23.
Czwarta partia przez długi czas układała się dla Polek bardzo dobrze. Nasz zespół prowadził 12:10, a nawet 17:12. Wówczas przyszedł jednak moment dekoncentracji, który - jak się okazało - kosztował Polki bardzo wiele. Z 17:12 zrobiło się 17:18. Gdy w samej końcówce Podolec zablokowała rywalkę, było 23:23. Odżyły nadzieje na tie-breaka i zwycięstwo. Ale tylko na chwilę. Dwie kolejne akcje zakończyły się zwycięstwem Tajwanek, które wygrały seta 25:23 i cały mecz 3:1.
Jutro nasze "Złotka" grają z Japonią. Ten mecz zdecyduje, które miejsce zajmą Polki w grupie A.
Polska - Tajwan 1:3 (19:25, 18:25, 25:23, 23:25)
Polska: Katarzyna Skowrońska-Dolata, Katarzyna Frątczak, Joanna Mirek, Maria Liktoras, Milena Rosner, Izabela Bełcik, Mariola Zenik (libero) oraz Natalia Bamber, Anna Podolec, Paulina Maj.
Tajwan: Wu Hsiao Li, Lin Ching I, Chun Yi Lin, Kou Nai Han, Chen Shu Li, Chen Mei Ching, Szu Hui Fang (libero) oraz Juan Pei Chi, Chiu Wey Ying.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|