Lee Chun Su podczas ligowego meczu, po niekorzystnej dla jego zespołu decyzji, wpadł w szał. Najpierw zbluzgał sędziego. A gdy za swoje zachowanie zobaczył czerwoną kartkę, rzucił się na
arbitra z pięściami. Odciągnęli go dopiero koledzy z zespołu.
Teraz krewki piłkarz będzie miał trochę czasu na przemyślenia. Klub postanowił nieco utemperować zapędy swojego zawodnika. Pomóc ma w tym praca w domu dziecka. Lee Chun Su będzie musiał
przez trzy dni zmieniać pampersy niemowlętom. To ma złagodzić awanturniczy charakter Koreańczyka.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
