To próżniak! Obrońca reprezentacji Anglii Ashley Cole opuścił przed sezonem Arsenal Londyn, bo jego koledzy z drużyny byli nudziarzami. Na dodatek żaden nie był dość ekstrawagancki, a Cole lubi poszaleć. W innym londyńskim klubie, Chelsea, miało być dużo lepiej.
Chelsea należy do rosyjskiego miliardera Romana Abramowicza, który płaci swoim piłkarzom kolosalne pieniądze. A te Ashley Cole bardzo lubi. Wydawało mu się więc, że trafił dobrze, że grając w Chelsea może być tak ekstrawagancki, jak tylko chce. Niestety, spotkała go przykra niespodzianka.
Wiadomo, że dobrą okazją do zaimponowania wszystkim swoją rozrzutnością są święta Bożego Narodzenia. Piłkarz pewnie już kombinował, jakie to wypasione prezenty nakupuje kolegom z drużyny. Niestety, w Chelsea panuje zasada, że prezenty bożonarodzeniowe nie mogą być droższe niż pięć funtów...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl