Od pierwszych minut obie drużyny próbowały się wybadać. Składnych akcji było jak na lekarstwo. Warunki pogodowe nie pozawalały obu drużynom rozwinąć szyków. Choć śnieg nie zalega na murawie, to jednak po boisku hula wiatr, który sprawia, że piłka leci gdzie chce.
Pierwsi przełamali się gospodarze. Przy rzucie wolnym obrońcy nie upilnowali Piotra Piechniaka, a pomocnik Dyskobolii wbił piłkę do bramki. Odpowiedzialność za stratę bramki spadła na Macieja Stolarczyka, który pogubił się w polu karnym. Nie tak chyba wyobrażał sobie trzechsetny mecz w polskiej Ekstraklasie.
W 38.minucie zawodnicy Dyskobolii zdobyli drugą bramkę po rzucie rożnym. Do bezpańskiej piłki dopadł Vlade Lazarevski. Uderzył z kilku metrów, piłka odbiła się jeszcze od Pawła Brożka i wpadła do bramki.
W drugiej połowie piłkarze Wisły muszą zdobyć co najmniej trzy bramki, w innym wypadku stracą pierwsze miejsce w tabeli. Zadanie nie jest łatwe, bo piłkarze Dyskobolii wiedzą jak wygrywać na własnym boisku, natomiast wicemistrzowie Polski jeszcze w tym sezonie nie wygrali w meczu wyjazdowym.
Trener Wisły, Dragomir Okuka ustawił zespół ofensywnie. Za nieporadnego Macieja Stolarczyka wszedł Piotr Brożek, zaś Mauro Cantoro zmienił Paweł Kryszałowicz.
W drugiej połowie gra się zaostrzyła. Co chwilę któryś z piłkarzy padał na murawę i zwijał się z bólu, ale sędzia Tomasz Borski był bardzo pobłażliwy.
Od 66. minuty Dyskobolia powinna prowadzić 3:0. Jarosław Lato dośrodkował dokładnie do Piotra Piechniaka, a ten nie trafił do pustej bramki z trzech metrów.
Niewykorzystana sytuacja zemściła się w 74. minucie. Łukasz Tupalski chciał podać do bramkarza Pawła Przyrowskiego, ale skiksował, do piłki dobiegł Paweł Kryszałowicz i bez problemu strzelił do pustej bramki.
Ostatnie słowo należało do piłkarzy Wisły. Pance Cumbev, który wszedł na boisko w 89. minucie sfaulował po chwili Pawła Brożka przed polem karnym. Obrońcy Dyskobolii zostawili lukę w murze, którą wykorzystał Brożek. Strzelił obok Przyrowskiego. Wisła zremisowała z Dyskobolią 2:2.
Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - Wisła Kraków 2:2 (2:0)
Bramki: Piechniak 31, Sobolewski 38 samobójcza - Kryszałowicz 74, Paweł Brożek 90+1
Dyskobolia: Sebastian Przyrowski - Radek Mynar (82. Tomasz Jodłowiec), Mate Lacić, Łukasz Tupalski, Vlade Lazarevski - Piotr Piechniak, Marek Sokołowski (89. Pance Kumbev), Piotr
Świerczewski, Jarosław Lato - Adrian Sikora (90. Piotr Rocki), Tomasz Zahorski
Wisła: Emilian Dolha - Marcin Baszczyński, Dariusz Dudka, Cleber (70. Michael Errol Thwaite), Maciej Stolarczyk (46. Piotr Brożek) - Jakub Błaszczykowski, Radosław Sobolewski,
Mauro Cantoro (46. Paweł Kryszałowicz), Marek Zieńczuk - Paweł Brożek, Jean Paulista
Żółte kartki: Lacić, Przyrowski - Kryszałowicz, Dudka