Dziennik Gazeta Prawana logo

Listkiewicz nie sprząta kup po swoim psie!

12 października 2007, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wstyd! Prezes PZPN Michał Listkiewicz udaje, że robi porządek w polskiej piłce, a tymczasem nie potrafi nawet posprzątać z ulicy odchodów po swoim psie! Ma gdzieś obowiązujące prawo - donosi "Fakt".
Tak jest w każdym cywilizowanym kraju, że jeżeli wychodzi się z psem na spacer i pupil zrobi kupę, to trzeba po nim posprzątać. Ale prezes PZPN ma to gdzieś. Czeka, aż piesek załatwi swoją potrzebę i potem z obrzydzeniem przechodzi obok odchodów swojego milusińskiego.

Przez takich ludzi jak Michał Listkiewicz Warszawa jest jedną z najbrudniejszych stolic w Europie. Dziennie na chodniki i trawniki trafia 5,5 tony psich odchodów! Toksyczne związki, które są w psich kupach, mogą powodować poważne choroby u dzieci. Ale co to obchodzi Listkiewicza!
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj