Reprezentant Polski Tomasz Kuszczak znowu stanie w bramce Manchesteru United. Ale na krótko. Dlaczego? Bo trener "Czerwonych Diabłów" Alex Ferguson nie stawia na polskiego bramkarza. I nawet jeśli w dzisiejszym spotkaniu Polak znowu zostanie bohaterem, w kolejnym będzie grzać ławę.
Poprzednio nasz bramkarz zagrał w spotkaniu Manchesteru w meczu o Puchar Ligi z Crewe Alexandra. I był najlepszym piłkarzem na boisku! "Czerwone Diabły" wygrały to emocjonujące spotkanie 2:1. Gdyby nie świetna postawa Polaka, mogłoby być groźnie. Dlaczego Kuszczak nie gra na co dzień w bramce Manchesteru? To wie chyba tylko trener Ferguson, który stawia na Holendra Edvina van der Sara.
Gdy latem Kuszczak przychodził na Old Trafford, Ferguson obiecał mu, że będzie grał w spotkaniach Pucharu Ligi i Pucharu Anglii. Szkot spełnia swoją obietnicę, a Polak - kiedy tylko gra - spisuje się rewelacyjnie. Błyszczy w rezerwach, w każdym meczu popisuje się świetnymi interwencjami. I najwyższy czas, żeby zaczął grać w lidze angielskiej!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|