Nie jego wina. Ale Tomasz Kuszczak nie będzie tego meczu wspominał najlepiej. Bo gdy trener Manchesteru United pozwolił polskiemu bramkarzowi rozegrać całe spotkanie, to drużyna przegrała z trzecioligowym Southend United 0:1.
Do Polaka pretensji mieć nie można. Rozegrał całkiem dobry mecz, a przy golu nie miał nic do powiedzenia. Ale kibice mogą takiego potknięcia długo swoim ulubieńcom nie wybaczyć.
Trener Alex Ferguson, nauczony poprzednimi ciężkimi bojami ze słabeuszami, zabrał ze sobą na boisko rywali najlepszych graczy. Pozwolił odpocząć od piłki tylko najstarszym i najbardziej zmęczonym. Ale nic to nie dało.
W 27. minucie wolnego dla Southend United - drużyny z dołu tabeli angielskiej trzeciej ligi - wykorzystał Freddy Eastwood. Strzelił bezbłędnie z 30 metrów. I tak już zostało. Gracze lidera ligi angielskiej dwoili się i troili, ale w czwartej rundzie Pucharu Ligi odpadli z rozgrywek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|