Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie siatkarki znów przegrały w fatalnym stylu

12 października 2007, 14:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po wczorajszej kompromitującej porażce z Włoszkami nasze siatkarki mówiły, że gorzej już być nie może. Dziś jednak "Złotka" znów zawiodły. W fatalnym stylu przegrały z reprezentacją Serbii i Czarnogóry 0:3. To już czwarta porażka z rzędu naszej drużyny. Natomiast dla rywalek to pierwsze zwycięstwo nad Polkami w historii.

Gołym okiem było widać, że biało-czerwone są w kryzysie. To nie wróżyło dobrze w meczu z Serbią. Jednak trener "Złotek" przed spotkaniem wierzył jeszcze w zwycięstwo. Ale już po pierwszym secie Ireneusz Kłos nie miał zadowolonej miny.

Polki tylko na początku tej partii były równorzędnymi przeciwniczkami dla reprezentacji Serbii i Czarnogóry. Do pierwszej przerwy technicznej gra toczyła sie punkt za punkt. Potem jednak rywalki odskoczyły na cztery "oczka" i prowadziły 12:8. "Złotka" odrobiły straty. Ale cóż z tego, skoro za chwilę znów straciły siedem punktów z rzędu i wynik był 19:12. Potem gra naszych dziewczyn wyglądała jeszcze gorzej. W efekcie Polki przegrały tego seta w fatalnym stylu 15:25.

Drugiego seta Polki przegrały na własne życzenie. A była szansa na wygraną. Rywalki na parkiet wyszły wyraźnie rozluźnione łatwym zwycięstwem w pierwszej partii. Wykorzystały to "Złotka" i prowadziły 14:11. Ale potem tradycyjnie zaczęły seryjnie tracić punkty i zrobiło się 15:15. Remis był jeszcze przy stanie 20:20. Jednak w samej końcówce kilka prostych błędów przesądziło o porażce Polek 22:25.

Trzeci set to był gwóźdź do trumny. Zaczęło się od szybkiego prowadzenia siatkarek z Serbii 5:0. Polki zupełnie się pogubiły. Traciły w głupi sposób kolejne punkty. Rywalki nie miały litości dla "Złotek" i systematycznie powiększały przewagę. Tego seta podopieczne Ireneusza Kłosa przegrały 14:25 i całe spotkanie 0:3.

Dla drużyny trenera Zorana Terzicia było to siódme z rzędu zwycięstwo na tych mistrzostwach. Serbki są jak na razie niepokonane. Polski zespół ma na swoim koncie trzy zwycięstwa i cztery porażki. Jeśli biało-czerwone myślą chociaż o awansie do czołowej ósemki, muszą wygrać dwa następne mecze z Turcją i Kubą.

Polska - Serbia i Czarnogóra 0:3 (15:25, 22:25, 14:25)

Polska: Maria Liktoras, Izabela Bełcik, Natalia Bamber, Sylwia Pycia, Kamila Frątczak, Milena Rosner, Mariola Zenik (libero) oraz Joanna Mirek, Paulina Maj, Anna Podolec.
Serbia i Czarnogóra: Maja Ognjenović, Jelena Nikolić, Ivana Djerisilo, Natasam Krsmanović, Vesna Citaković, Anja Spasojević, Suzana Cebić (libero) oraz Jovana Brakovević.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj