Dziennik Gazeta Prawana logo

Po półrocznej przerwie Jerzy Dudek znów bronił

12 października 2007, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Stał się cud! Jerzy Dudek po ponad pół roku grzania miejsca na ławce rezerwowych Liverpoolu wreszcie zagrał. I w dodatku nie popełnił żadnego kompromitującego błędu. Polak strzegł bramki "The Reds" w wyjazdowym meczu piątej rundy Pucharu Ligi Angielskiej z Birmingham City.

Dla Dudka był to pierwszy występ w podstawowej jedenastce Liverpoolu od majowego pojedynku z Portsmouth. Polak we wspaniałym stylu obronił trzy bardzo groźne strzały rywali, poza tym nie miał wiele pracy. Jego drużyna wygrała 1:0 po golu Daniela Aggera w 45. min.

Jednak "Dudi" wielkich powodów do radości nie ma. Już wkrótce może przybyć mu kolejny rywal do miejsca w składzie. Trener Rafael Benitez chce ściągnąć 23-letniego Ludovica Butelle, rezerwowego golkipera hiszpańskiej Valencii.

Benitez szuka bramkarza, bo niedawno sprzedał do Wigan Chrisa Kirklanda. Inny golkiper, Scott Carson, jest wypożyczony do Charlton Athletic. Do dyspozycji Hiszpana jest tylko jego rodak Jose Reina, Jerzy Dudek i 20-letni David Martin. Poza Reiną przyszłość każdego z nich jest niepewna. Dudek w każdej chwili może zostać sprzedany, a Martin jest na razie za młody, by bronić bramki Liverpoolu - piszą lokalne media.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj