Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejna klęska polskich siatkarek

12 października 2007, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Było fatalnie, a jest jeszcze gorzej. Po czterech porażkach z rzędu dziś polskie siatkarki przegrały kolejny mecz na mistrzostwach świata. Po 70 minutach gry Turczynki nie pozostawiły żadnych wątpliwości, która drużyna jest lepsza. Nasze "Złotka" wyraźnie uległy rywalkom 0:3.

Spotkanie z Turcją decydowało o tym, który z zespołów będzie walczył o miejsca 9-12, a który po ostatnim meczu drugiej rundy pojedzie do domu. Niestety, to Polki po jutrzejszym meczu z Kubą będą pakować walizki.

Pierwszego seta Polki rozpoczęły od prowadzenia 3:1. Jednak później było tylko coraz gorzej. Jeszcze przed przerwą techniczną na dwupunktowe prowadzenie wyszły Turczynki. Ich przewaga systematycznie się powiększała. Polki popełniały błędy w obronie, nie grały blokiem, a w drużynie tureckiej punkt za punktem zdobywała Natalia Hanikoglou. Przy drugiej przerwie technicznej przegrywaliśmy 12:16. W końcówce seta po autowym ataku Marii Liktoras ze środka było już 14:21. Polkom udało się jeszcze odrobić dwa punkty, jednak końcówka seta należała już do przeciwniczek. Partia zakończyła się przegraną naszej ekipy 18:25.

W drugim secie wyrównana walka trwała do stanu 14:14. Gra toczyła się punkt za punkt. Ale potem "Złotka" popełniły kilka błędów i straciły cztery punkty z rzędu. Rywalki nie zmarnowały takiego prezentu i utrzymały przewagę do końca tej partii. W końcówce Polki obroniły jeszcze trzy setbole od stanu 20:24, ale na więcej nie było już je stać. Przegrały drugą partię 22:25.

Trzecia, i jak się okazało ostatnia, odsłona meczu rozpoczęła się dla polskiego zespołu znakomicie. Nasze siatkarki prowadziły 5:1. Ale cóż z tego, skoro chwilę potem mieliśmy już remis 6:6. Później Polki prowadziły jeszcze 15:14. Jednak po drugiej przerwie technicznej Turczynki zdobyły kilka punktów z rzędu, a zawodniczki trenera Ireneusza Kłosa zupełnie się pogubiły. Natomiast po drugiej stronie siatki niemal każdą piłkę kończyły Natalia Hanikoglou i Neslihan Darnel. Tego seta Turczynki wygrały 25:19 i cały mecz 3:0.

Piąta porażka z rzędu polskiego zespołu i trzecia z kolei w stosunku 0:3 przekreśliła szanse naszej reprezentacji na awans do grona drużyn walczących o miejsca 9-12. Niedzielny mecz z Kubą będzie tylko i wyłącznie spotkaniem o zachowanie twarzy. Polskie siatkarki wracają do kraju w poniedziałek.

Polska - Turcja 0:3 (18:25, 22:25, 19:25)
Polska: Izabela Bełcik, Kamila Frątczak, Maria Liktoras, Sylwia Pycia, Joanna Mirek, Milena Rosner, Mariola Zenik (libero) oraz Natalia Bamber, Katarzyna Skowrońska-Dolata, Anna Podolec, Paulina Maj.
Turcja: Ozcelik Ozlem, Aysun Ozbek, Natalia Hanikoglu, Esra Gumus, Elif Agca, Darnel Neslihan , Gulden Kayalar (libero) oraz Hakyemez Deniz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj