"To normalne, że po takiej klęsce na mistrzostwach moja głowa spadnie" - powiedział po przegranym meczu z Turcją trener polskich siatkarek. Jutro podopieczne Ireneusza Kłosa grają ostatni mecz na turnieju w Japonii, a w poniedziałek wracają do kraju.
"Jest wiele spraw do przemyślenia, ale zrobimy to po powrocie do Polski. Jednak po tak fatalnym występie cała odpowiedzialność leży na trenerze. Ale w
czasie turnieju wcale o tym nie myślałem. Zastanawiałem się tylko, co zrobić, by wygrywać i grać lepiej" - mówił trener Kłos.
Przez przegraną z Turcją nie znajdziemy się w gronie najlepszych zespołów na świecie. "Ten mecz po raz kolejny pokazał, że nasza drużyna ma problemy z psychiką. I nie potrafi wygrywać ważnych spotkań" - mówił po meczu Ireneusz Kłos.
Po jutrzejszym meczu z Kubą "Złotka" spakują walizki i wrócą do Polski.
Przez przegraną z Turcją nie znajdziemy się w gronie najlepszych zespołów na świecie. "Ten mecz po raz kolejny pokazał, że nasza drużyna ma problemy z psychiką. I nie potrafi wygrywać ważnych spotkań" - mówił po meczu Ireneusz Kłos.
Po jutrzejszym meczu z Kubą "Złotka" spakują walizki i wrócą do Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|