"To normalne, że po takiej klęsce na mistrzostwach moja głowa spadnie" - powiedział po przegranym meczu z Turcją trener polskich siatkarek. Jutro podopieczne Ireneusza Kłosa grają ostatni mecz na turnieju w Japonii, a w poniedziałek wracają do kraju.
"Jest wiele spraw do przemyślenia, ale zrobimy to po powrocie do Polski. Jednak po tak fatalnym występie cała odpowiedzialność leży na trenerze. Ale w
czasie turnieju wcale o tym nie myślałem. Zastanawiałem się tylko, co zrobić, by wygrywać i grać lepiej" - mówił trener Kłos.
Przez przegraną z Turcją nie znajdziemy się w gronie najlepszych zespołów na świecie. "Ten mecz po raz kolejny pokazał, że nasza drużyna ma problemy z psychiką. I nie potrafi wygrywać ważnych spotkań" - mówił po meczu Ireneusz Kłos.
Po jutrzejszym meczu z Kubą "Złotka" spakują walizki i wrócą do Polski.
Przez przegraną z Turcją nie znajdziemy się w gronie najlepszych zespołów na świecie. "Ten mecz po raz kolejny pokazał, że nasza drużyna ma problemy z psychiką. I nie potrafi wygrywać ważnych spotkań" - mówił po meczu Ireneusz Kłos.
Po jutrzejszym meczu z Kubą "Złotka" spakują walizki i wrócą do Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
