Michael Redd zdobył 57 punktów w meczu przeciwko Utah Jazz i tym samym pobił rekord klubowy, który należał do legendarnego koszykarza NBA, Kareema Abdul-Jabbara. Rekord czekał na pobicie od 10 grudnia 1971 roku, kiedy to Jabbar zdobył w jednym meczu 55 punktów.
Niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem. Zdobycz punktowa na niewiele się zdała, bo mimo, że Michael Redd dwoił się i troił, jego Milwaukee Bucks przegrali z Utah Jazz 111-113. Ale Redd i tak się cieszył. "Prawdopodobnie pójdę do domu i podziękuję Bogu" - powiedział po meczu.
Bo 27-letni Michael Redd jest właśnie takim gościem. Zamiast szpanować drogimi brykami, woli posiedzieć w domu i poczytać Biblię. Poza tym czas mu schodzi na grze w domino i ping ponga...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl