Niestety! Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski nie wygrali w swoim debiucie w elitarnym turnieju Masters Cup (pula nagród 750 tysięcy dolarów - ok. 3 miliony złotych). Pogromcami Polaków okazali się Szwed Jonas Bjoerkman i Białorusin Maksim Mirnyj. Nasi przegrali 3:6, 4:6.
Mecz trwał godzinę i piętnaście minut. Polacy zagrali ambitnie, ale Bjoerkman i Mirnyj okazali się za mocni. Nie na darmo zajmują drugie miejsce w rankingu. Fyrstenberg i Matkowski są na dziewiątym miejscu.
Na szczęście to nie koniec marzeń polskich tenisistów o triumfie na wielkiej imprezie. Polacy zagrają jeszcze dwa mecze w grupie "złotej". Rywalami będą Francuz Fabrice Santoro i Serb Nenad Zimonijć oraz Mark Knowles z Bahamów i Daniel Nestor z Kanady. Z grupy wychodzą dwie najlepsze pary. Polacy będą musieli się sprężyć, ale my w nich wierzymy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl