Trener Raul Lozano wystawił najmocniejszy skład. Nasi byli bardzo zmobilizowani i zagrali dokładnie. Wychodziły zarówno ataki, jak i gra w obronie.
W pierwszym secie na obie przerwy techniczne Polacy schodzili mając przewagę. Końcówka zrobiła się bardzo ciekawa. Przy stanie 20:24 Michał Kadziewicz zaserwował w linię, ale sędzia liniowy uznał, że piłka wyleciała poza boisko. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Nasi wygrali seta po błędzie Chińczyków.
W drugim secie Chińczycy wzięli się do roboty. Odważniej zaatakowali i na pierwszą przerwę techniczną zeszli prowadząc 8:7. Obie drużyny grały punkt za punkt. W końcówce Polacy zagrali fantastycznie w bloku. Zdobyli pięć punktów z rzędu i wygrali seta 25:20.
W trzecim secie Chińczycy już nie mogli zagrozić naszym siatkarzom. W końcówce Polacy odskoczyli na 24:19. Mieliśmy pięć piłek meczowych. Dwie pierwsze przegraliśmy, ale przy trzeciej kapitalnie zaatakował Sebastian Świderski i nasi mogli się cieszyć z kapitalnego rozpoczęcia mistrzostw.
Polska - Chiny 3:0 (25:21, 25:20, 25:21)
Polska: Paweł Zagumny, Daniel Pliński, Łukasz Kadziewicz, Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Sebastian Świderski i Piotr Gacek (libero) oraz Wojciech Grzyb
Chiny: Wang Haichuan, Tang Miao, Yu Dawei, Shen Qiong, Jiang Fudong, Sui Shengsheng, Ren Qi (libero) oraz Yuan Zhi, Guo Peng, Cui Jianjun, Li Chun