To pechowiec! W ostatnim meczu ligowym Szachtara Donieck Mariusz Lewandowski nieźle dostał w papę. Nie pamięta zdarzenia, ale jego skutki dają mu się we znaki. Piłkarzowi zrobił się krwiak w uchu, do tego wdała się infekcja i Lewandowski wylądował w szpitalu.
Piłkarza męczy gorączka. Od tej infekcji temperatura ciągle skacze mu do 39. stopni Celsjusza. Nie wiadomo kiedy wyjdzie ze szpitala.
Mariusz Lewandowski nie zagrał w środowym meczu z Belgią. I dobrze. Po pierwsze dlatego, że jakby zagrał i coś by poszło nie tak, "Lewemu" groziłaby operacja ucha. A po drugie dlatego, że Polska i tak wygrała z Belgią 1:0.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl