Polskich hokeistów czeka prawdziwa droga przez mękę. Na prestiżowy turniej na wschodzie Ukrainy pojadą... autokarem! Podróż potrwa co najmniej 20 godzin. Ale Polski Związek Hokeja na Lodzie mówi, że szuka oszczędności. I za nic ma zmęczenie piłkarzy morderczą podróżą.
Na początku nasi kadrowicze myśleli, że ktoś ze związku chce zrobić im głupi kawał. Ale miny szybko im zrzedły. Działacze mówią, że chcą zaoszczędzić
trochę pieniędzy na kolejne turnieje, ale na co dzień tego nie widać. Wystawny budynek hokejowej centrali widać z daleka. I na pewno nikt z prezesów nie liczy się na co dzień z każdą
złotówką!
"Wyjazd na Euro Ice Hockey Challenge to będzie masakra" - mówią zgodnie reprezentanci. Podróż samolotem zajęłaby kadrze trzy godziny, ale nikt ze związku nie bierze nawet pod uwagę takiego rozwiązania. "Drogi na Ukrainie są lepsze niż u nas" - tłumaczą pokrętnie działacze. Szkoda, że nie pomyśleli o ukraińskiej mafii, skorumpowanych policjantach i innych niebezpieczeństwach, jakie czyhają na polską drużynę.
"Wyjazd na Euro Ice Hockey Challenge to będzie masakra" - mówią zgodnie reprezentanci. Podróż samolotem zajęłaby kadrze trzy godziny, ale nikt ze związku nie bierze nawet pod uwagę takiego rozwiązania. "Drogi na Ukrainie są lepsze niż u nas" - tłumaczą pokrętnie działacze. Szkoda, że nie pomyśleli o ukraińskiej mafii, skorumpowanych policjantach i innych niebezpieczeństwach, jakie czyhają na polską drużynę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|