Raul Lozano nie krył wzruszenia, gdy przed meczem grano hymn Argentyny, jego ojczyzny. Trener biało-czerwonych z trudem powstrzymywał łzy. "Zawsze łezka się w oku zakręci, gdy słyszę hymn Argentyny. To chyba normalne" - powiedział po meczu Lozano.
Raul Lozano z bólem serca oglądał, jak jego rodacy dostają łupnia od Polaków. "Przecież ciągle jestem Argentyńczykiem, tylko teraz praca rzuciła mnie do Polski" - dodał.
Na szczęście Lozano nie dał swoim rodakom taryfy ulgowej. "Dobro polskiej drużyny jest teraz dla mnie najważniejsze" - zapewnił po meczu trener Polaków.
Lozano był dumny z polskich siatkarzy, ale szybko zapomniał o dwóch wysoko wygranych meczach, z Chinami i Argentyną. "Teraz koncentruję się tylko na kolejnym meczu, z Egiptem. Bardzo zależy mi na wygraniu grupy. Wtedy będzie łatwiejsza droga do medalu" - zakończył Raul Lozano.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl