Nic dziwnego, że Sebastian Świderski był zadowolony po meczu z Argentyną. Grał kapitalnie i poprowadził Polaków do łatwego zwycięstwa, ale ostrzega, że tak łatwo to już nie będzie. "Dopiero teraz zaczną się prawdziwe schody, bo dojdą zmęczenie i ból" - powiedział Świderski.
"Będzie nam się coraz trudniej grało i dopiero wtedy okaże się, ile jesteśmy warci" - dodał Świderski.
Siatkarz nie chce się bawić w proroka. "Lepiej nie wybiegać w przyszłość, nie myśleć za dużo, bo to może nas zgubić. Trzeba się skoncentrować tylko na najbliższym rywalu" - zakończył Sebastian Świderski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl