Radosław Matusiak to obecnie najlepszy polski napastnik, dlatego ustawiają się po niego kolejki chętnych. Ale piłkarz na razie nie myśli o przeprowadzce z GKS Bełchatów. Chce zostać w klubie i pomóc mu w zdobyciu mistrzostwa Polski!
To rzadka rzecz w polskim futbolu. Na ogół piłkarze, jak tylko gdzieś zwietrzą większe pieniądze, zaraz są gotowi zostawić klub, w którym się wypromowali i lecieć za forsą Bóg wie gdzie. Ale nie Matusiak, nasz bohater z meczu z Belgią. On dokładnie wszystko przemyślał i uznał, że chce jeszcze pograć w GKS.
"Chyba tylko oferta Barcelony czy Milanu byłaby w tej chwili w stanie skusić Radka do odejścia. Na razie jednak na taką się nie zanosi" - powiedział ojciec i menadżer piłkarza, Janusz Matusiak.
Może jeszcze nie w Milanie, czy Barcelonie, ale Matusiak ma dużą szansę na grę w znanym zachodnim klubie. Ostatnio zainteresowanie piłkarzem wyrazili działacze AS Roma i Schalke 04 Gelsenkirchen.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|