W drugim secie Daniel Pliński otrzymał po ataku jednego z Egipcjan potężny cios w oko. "Nic się nie stało. Wszystko jest w porządku. To było mocne uderzenie, ale na szczęście moje oko nie ucierpiało" - uspokoił wszystkich polski siatkarz. Bez niego naszej drużynie grałoby się trudniej.
"Nie straciliśmy na tym turnieju jeszcze seta i oby tak było dalej" - powiedział środkowy polskiego zespołu. Choć dziś byliśmy tego blisko. W
trzecim secie prowadziliśmy z Egiptem 24:22. Jednak potem rywale mieli dwa asy serwisowe. "Faktycznie przez chwilę zrobiło się nerwowo. Ale udało się wygrać" - cieszył się
po meczu Polak.
Pliński w spotkaniu z Egiptem zdobył siedem punktów, z czego trzy blokiem. Ten element bardzo dobrze funkcjonował w polskim zespole. "Cały czas nad tym pracujemy. Nasz trener bardzo dobrze rozpracował rozgrywającego Egiptu i dzięki temu wiele razy zatrzymaliśmy ataki rywali" - mówił nasz siatkarz.
Pliński w spotkaniu z Egiptem zdobył siedem punktów, z czego trzy blokiem. Ten element bardzo dobrze funkcjonował w polskim zespole. "Cały czas nad tym pracujemy. Nasz trener bardzo dobrze rozpracował rozgrywającego Egiptu i dzięki temu wiele razy zatrzymaliśmy ataki rywali" - mówił nasz siatkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
