Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykański bokser chce przelać polską krew

12 października 2007, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Steve Cunningham liczy, że w sobotę pokona naszego pięściarza Krzysztofa Włodarczyka. W poniedziałek przyleciał do Polski. Z patykiem w zębach, zimowej czapie na głowie i w bluzie z wojskowymi pagonami na ramionach - donosi DZIENNIK.
Amerykanin od początku próbował zwrócić na siebie uwagę. Już na lotnisku zaczął się przechwalać. "Przeciwko mnie są wszyscy, ale ja jestem twardym amerykańskim marynarzem" - zapowiada bokser, który nadał sobie przydomek "USS". "Bo ja jestem jak okręt wojenny. Moje pięści to armaty i naprawdę trudno mnie zatopić" - dodał Cunningham.

Świta Cunninghama też jest niczego sobie. W hotelu Gromada dał o sobie znać obwieszony złotem grubas, czyli trener Richie Giachetti. Gdy zobaczył swoją sypialnię w 3-gwiazdkowym hotelu, wrócił do recepcjonistki z awanturą. "Mam w domu większą łazienkę niż ten pokój" - pyskował trener.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj