10 milionów dolarów (30 mln zł) - tyle w tym roku za uderzanie kijem piłeczki do dołka zarobił Tiger Woods. Amerykanin, w tym sezonie wygrał osiem z piętnastu turniejów. Za swoje osiągnięcie dodatkowo dostał tytuł najlepszego zawodowego golfisty świata w 2006 roku.
Jednak w tym roku sportowiec miał też powody do smutku. W maju zmarł jego ukochany ojciec, z którego rad często korzystał. "To były dla mnie ciężkie chwile. Ale starałem się jak najszybciej pozbierać. I latem wróciłem na pola golfowe" - mówi Woods.
Teraz Amerykanin koncentruje się na opracowywanym projekcie budowy obiektu golfowego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Woods, oprócz pola golfowego planuje również wybudować w Dubaju kilka hoteli.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|