Japończycy uważają go za swój skarb narodowy. Nic więc dziwnego, że Amerykanie zapłacili za niego fortunę. A dokładnie 103,1 mln dolarów. Właśnie tyle wydała drużyna baseballowa Boston Red Sox, aby ściągnąć do siebie Daisuke Matsuzaka.
W nowym klubie Japończyk za sześć lat gry zarobi 52 mln dolarów. Jego stara drużyna, Seibu Lions, na pocieszenie dostała czek na rekordową kwotę 51,1 mln dolarów.
Łącznie więc Red Sox zapłacą za Japończyka rekordową kwotę 103,1 mln dolarów.
Transfer Matsuzaka odbił się szerokim echem w Kraju Kwitnącej Wiśni. Głos zabrał nawet sam premier. "On jest świetnym zawodnikiem. Nic więc dziwnego, że jego umiejętności zostały docenione przez Amerykanów. Cieszę się, że nasz rodak będzie występował w najlepszej lidze świata" - powiedział szef japońskiego rządu, Shinzo Abe.
W poprzednim sezonie Matsuzaka wywalczył nagrodę dla najbardziej wartościowego gracza międzynarodowych zawodów World Baseball Classic. Na turnieju tym poprowadził Japonię do zwycięstwa.
Transfer Matsuzaka odbił się szerokim echem w Kraju Kwitnącej Wiśni. Głos zabrał nawet sam premier. "On jest świetnym zawodnikiem. Nic więc dziwnego, że jego umiejętności zostały docenione przez Amerykanów. Cieszę się, że nasz rodak będzie występował w najlepszej lidze świata" - powiedział szef japońskiego rządu, Shinzo Abe.
W poprzednim sezonie Matsuzaka wywalczył nagrodę dla najbardziej wartościowego gracza międzynarodowych zawodów World Baseball Classic. Na turnieju tym poprowadził Japonię do zwycięstwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|