David Beckham znowu chce być wielki. A że piłkarskiej reprezentacji Anglii nie idzie ostatnio najlepiej, piłkarz ma szansę ponownie zaistnieć. To ostatnia deska ratunku dla trenera Steve'a McLarena. Jeśli prowadzona przez niego kadra nie znacznie grać lepiej, szkoleniowiec wyleci na bruk.
Anglicy są w poważnych tarapatach. W eliminacjach do piłkarskich mistrzostw Europy rozdają punkty na prawo i lewo. Bukmacherzy już przyjmują zakłady, czy naszpikowana gwiazdami drużyna w ogóle zakwalifikuje się do mistrzostw. "Z Beckhamem w składzie byłoby łatwiej" - twierdzą kibice.
"To wciąż wielki piłkarz. Technicznie nie ma sobie równych" - mówi o Angliku trener Arsenalu Londyn Arsene Wenger. I wie, co mówi. Reprezentacja Francji bez Zinedine'a Zidane'a, Liliana Thurama i Claudio Makalele już nigdy nie będzie taka sama. A po wspaniałych sukcesach na piłkarskich arenach pozostały tylko wspomnienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|