A to pech. Krzysztof Hołowczyc do tej pory świetnie jechał w Rajdzie Dakar. I miał szanse na wysokie miejsce w klasyfikacji. Ale teraz wszystko może zostać zaprzepaszczone. A wszystko przez pompę wodną, która nawaliła w aucie załogi Orlen Teamu.
Trzeci etap Rajdu Dakar: Nador - El Rachidia uszkodzony nissan Krzysztofa Hołowczyca pokona holowany przez samochody innej ekipy. Bo najbliższy serwis znajduje się w
El-Rachidia.
Z pomocą naszemu kierowcy pospieszyły dwie inne polskie załogi. Mają na zmianę holować uszkodzony pojazd z Nadoru do mety etapu w El-Rachidia. W sumie - 648 km.
Po dwóch etapach załoga Krzysztof Hołowczyc, Jean-Marc Fortin zajmowała wysokie, 14. miejsce w klasyfikacji rajdu. Teraz nasza ekipa spadnie niżej.
Natomiast bez przeszkód do trzeciego etapu przystąpili motocykliści Orlen Teamu. Na pierwszym punkcie kontrolnym odcinka specjalnego trzeciego etapu Jacek Czachor odnotował 22. czas, a Marek Dąbrowski był 33.
Z pomocą naszemu kierowcy pospieszyły dwie inne polskie załogi. Mają na zmianę holować uszkodzony pojazd z Nadoru do mety etapu w El-Rachidia. W sumie - 648 km.
Po dwóch etapach załoga Krzysztof Hołowczyc, Jean-Marc Fortin zajmowała wysokie, 14. miejsce w klasyfikacji rajdu. Teraz nasza ekipa spadnie niżej.
Natomiast bez przeszkód do trzeciego etapu przystąpili motocykliści Orlen Teamu. Na pierwszym punkcie kontrolnym odcinka specjalnego trzeciego etapu Jacek Czachor odnotował 22. czas, a Marek Dąbrowski był 33.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|